Marzenia blogera (albo moje)

Mieć stałych czytelników

To wydaje się oczywiste i takie jest. Stali czytelnicy… to wiele zmienia. Nie musisz w końcu o nich zabiegać. Piszesz i masz spokój. Mniejszy lub większy, jeśli chodzi o bloga, ale masz.

Zająć się jeszcze bardziej blogiem

Na to zawsze brakuje: środków, czasu, pomysłów, energii… ale czasami nie warto, lecz jak przy wszystkim warto. Może ja mam inne pomysły na życie, ale czasami inna forma blogosfery, niż ta która jest w Polsce, prezentowana mnie ciągnie. A daleko temu do moich celów.

Mniej ciągnąć promocję

Czasami masz dość, jeśli każdy wpis kończy się tym, że musisz wkładać więcej w promocję niż wpis. A kiedyś nie wierzyłam Urszuli ze szkolyblogowania. Ale taka jest… prawda.

Czuć docenienie

Chyba najbardziej swoje. Bo co jest lepszego, niż docenienie samej siebie? Pewnie też od czytelników i środowiska z blogosfery… oraz Twojego. Czuć się również spełnionym. To jest ważne i często niedocenione i niedoścignione.

Dostawać maile i komentarze

To o mail’ach to już tak bardziej prywatnie. Zawsze się zastanawiałam co tak można pisać do tych „famów” w blogosferze, że aż się nie wyrabiają. Czekam po prostu na ten moment. A i na wielki strzał komentarzy… nie aż tak bardzo.

 

A jaki ty masz ce? Nawet nie tak blogowo? Myślisz, że jakie cele mają blogerzy?

15 myśli na temat “Marzenia blogera (albo moje)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s